Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjecia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjecia. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2011

#429 Wild West - część 11 - samolotem do Chicago

Tempo pisania to już naprawdę mam bardzo opoźnione, mimo iż zarzekałem sie pare razy, że to nadrobie. Jest 11 maja 2011 a ja kończe pisać o sierpniu 2010. No ale obiecuje, że o wycieczce do Nowego Jorku, która tak niektórych interesuje napiszę zanim dojde do końca z innymi. Choć po drodzę muszę zaliczyć pisanie o Memphis i Little Rock z thanksgivving weekend.





piątek, 18 marca 2011

#425 Wild West - część 8 - Crazy Horse Monument

Crazy Horse National Monument wyszperane przez kolegę na ulotkach w hotelu. 3 godziny drogi z Devils Tower na południowy wschód. Przynam się, że warto było to zobaczyć. jednakże byliśmy zawiedzeni. Z ulotek troche co innego wynikało niz zastaliśmy.

czwartek, 17 marca 2011

#424 Wild West - część 7 - Devils Tower

Devils Tower w Wyoming, dwie godziny drogi od naszego hotelu w Rapid City, South Dakota nie było w pierwotnym planie podróży. Jednakże nauczyłem się, że w hotelach zawsze są ulotki o lokalnych atrakcjach i to było miejsce, w które MUŚIELISMY POJECHAĆ.






piątek, 11 lutego 2011

#419 Patrząc wstecz

Jak by sie tak zastanowić to świat wygląda zupełnie inaczej w każda stronę. Inny jest świat patrząc w lustro. Inny jest świat patrząc wstecz. Inaczej wygląda świat jadąc na tylnym siedzeniu aniżeli z perspektywy kierowcy. Jest takie parenaście zjęć o ile żądnego nie pominołem, które są wstecz.






poniedziałek, 7 lutego 2011

#417 Wild West - część 5 - Badlands National Park - zachód oraz film

Na przeglądanych zdjęciach w internecie widziałem jak pięknie zmieniają sie kolory w badlands podczas zachodu słońca. I dlatego postanowiliśmy po południu wrucic tam z hotelu ponownie. Troche nam plany nie wyszły, nieżależnie od nas.







środa, 2 lutego 2011

#416 Wild West - część 4 - Badlands National Park

Park narodowy badlands, to był nasz główny cel podróży. Może nie aż tyle, że główny lecz z tego powodu pojechaliśmy do South Dakota. Pomysłów było pare, lecz zdjęcia obejrzane na internecie przeważyły nad tym celem.







środa, 24 listopada 2010

#415 Wyjazd na długi weekend - cztery dni mojego blogowania LIVE

Kolejny długi weekend zawitał do nas. Tym razem z okazji święta dziękczynienia. Zatem będzie krótka przerwa w pisaniu o South Dakota oraz Wyoming. Za to jak zawsze będe w miare na bierząco, nieraz co pare minut. Czasami co pare godzin relacjonował swój wyjazd online






niedziela, 21 listopada 2010

#414 Wild West - Rakieta nuklearna - Minuteman Missile

Kolejnym etapem podróży po 1880 Town był co prawda już park  narodowy Badlands ale o tym jest tak dużo pisania, iż postanowiłem troszke zamienić miejsca i opisać nasza wycieczke do silosów z rakietami nuklearnymi.









poniedziałek, 15 listopada 2010

#413 Wild West - część 2 - 1880 Town

1880 TOWN  znajdujące się około 20 mil na zachód od Murdo w South Dakota, jak wspomniałem w poprzednim poście było tak bardzo reklamowane pośrod prerii, którą przemierzaliśmy, że musieliśmy tam po prostu zajrzeć.







wtorek, 9 listopada 2010

#412 Wild West - cześć 1 - South Dakota pierwsze spojrzenie

26 sierpnia w czwartek w nocy z okazji długiego weekendu, wyjechaliśmy do South Dakota oraz Wyoming. Około 15 godzin jazdy. I to była jedna z najlepszych wycieczek. Gdyz wszystko bylo zupełnie zupełnie inne niż dotychczas. Inny świat. Inny klimat. Zupełnie inne niespotykane dotychczas widoki.






poniedziałek, 1 listopada 2010

#410 Dynia w Chicago

No tak, zatem Halloween mielimy wczoraj. Od miesiąca a chyba nawet dłużej domy były dekorowane. Imprez troszke z tej okazji było i róznych festynów. Mnie sie udało, aż pięć zdjęć zrobić domów sasiadów i to w dodatku komórka, odwiedzić farme z dyniami i to w ostatniech chwili oraz zaliczyć dwie imprezy halloweenowe w sobote.






środa, 20 października 2010

#409 South Dakota, Wyoming - mobile

Zaleglosci na blogu mam ponad dwu miesieczne. Tak wiec dzis taka mala zapowiedz tego co miedzy innymi bedzie. A jako, ze jestem wielkim fanem zdjec z telefonu, geolokalizacji ogolnie fotografii i mobilnego zycia tak zatem wykorzystam to co udalo mi sie zrobic telefonem tej wycieczki.

Wyjechalem na dlugi weekend Labor Day. To byly chyba moje najwieksze wrazenia. Pomijajac jeden drobny szczegol, ze jedna osobe trzeba bylo tam zostawic aby dorosla do zycia w spoleczenstwie.

sobota, 4 września 2010

#405 Wausau Ballon Rally, Wisconsin

Hmm... no cóż. Z długo oczekiwanego przezemnie wyjazdu na pokazy balonów to trzeba przyznać, że oczekiwałem wrażen i ich nie zabrakło. Trochę innych aniżeli oczekiwałem, ale zawsze to jakieś wrażenia. Tak wogule to było to 10 lipca. Czyli już prawie dwa miesiące temu.

czwartek, 2 września 2010

#404 Nashville, Tennessee

Downtown Nashville w Tennessee odwiedzilismy w drodze powrotnej z Atlanty. W sumie mieliśmy troche czasu a juz parokrotnie przejeżdzałem przez to miasto. Więc czemu by nie wstąpić. Hmm... byłem zawiedziony.

niedziela, 22 sierpnia 2010

#403 Stone Mountain Park, Georgia

Stone Mountain Park czyli park z kamienna góra jak by to było po polsku. Parenaście minut od Atlanty. rewelacyjne miejsce !
Wielka góra, widok bardzo daleko. Widać panorame Atlanty. Apallachy. Z dwóch stron baaardzo stroma. Wyjeżdza się na nią kolejka linową. Olbrzymia ilośc atrakcji. Jak np sztuczne ognie i pokazy laserów w nocy. Wiele rozrywek typu przejażdzka starym pociagiem, kinow, place zabaw etc...


niedziela, 8 sierpnia 2010

#401 World of Coca Cola Atlanta

Zaczne tak - REWELACJA. Tak to już jest, że jak amerykanie coś robia to robibą to porzadnie. Tak jest z komputerami, tak jest z samochodami, tak jest z produktami tak jest i z muzeami. Świat Coca Coli w Atlancie. World of Coca Cola. To coś w rodzaju multimedialnego muzeum poświęconego temu mhhhh uwielbianemu przez miliony napojowi. Zresztą CC jest także właścicielem i producentem setek innych napojów na całym świecie.


poniedziałek, 12 lipca 2010

#396 Chicago Botanic Garden

Deszczowy dzien kiedy wybrałem się do Chicago Botanic Garden w Glencoe. Po deszczu dość pogoda do zdjęć dopisała, choć nie zbyt wiele o tej porze kwitło kwiatów. Coś tam ciekawego udało mi się wypatrzeć myśle.







sobota, 10 lipca 2010

#395 Rodzinny dom Michaela Jacksona

Znając miejsce gdzie się znajduje oraz opinie o tym miejscu nie spodziewałem się zbyt wiele. Około godziny jazdy odemnie ulicami Gary w Indianie dom rodzinny jacksonów.  Akurat z okazji rocznicy jego śmierci postanowiłem się tam wybrać.







piątek, 9 lipca 2010

#394 Niebo sie pali

Południowe przedmieścia Chicago mają to do siebie, że zachody słońca bywaja tutaj bardzo często dość widowiskowe. Co już nie raz pokazywałem wcześniej tak z Bridgview jak i jeziora Saganashkee oraz wielu innych miejsc.







czwartek, 8 lipca 2010

#393 Tęcza

 O ile się nie myle to druga tęcza jaką widze w Chicago od 11 lat. Wrażenie było na tyle duże, iż nie tylko my ale i sąsiedzi sie patrzyli w niebo na te kolorowe paski.